W ostatnich dniach strażacy z Krotoszyna dwukrotnie wyjeżdżali do zdarzeń zgłoszonych przez system monitoringu pożarowego. Pierwsza interwencja miała miejsce w piątek 31 października 2026 roku o godzinie 23:30 przy ulicy Kołłątaja. Druga – dzień później, w sobotę 1 listopada 2026 roku o godzinie 9:38, przy ulicy Chwaliszewskiej.
Siły i środki zaangażowane w działania
W obu przypadkach na miejsce skierowano te same zastępy: dwa z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Krotoszynie (491[P]21 i 491[P]25), jeden specjalistyczny (491[P]53) oraz zastęp z Ochotniczej Straży Pożarnej Krotoszyn (499[P]43). Łącznie zaangażowano cztery wozy bojowe i kilkunastu strażaków.
Zdarzenia zostały zakwalifikowane jako alarmy z monitoringu pożarowego. Systemy tego typu są coraz częściej instalowane w budynkach użyteczności publicznej, zakładach pracy i obiektach mieszkalnych. Ich zadaniem jest automatyczne wykrywanie zagrożeń – dymu, ognia lub nieprawidłowości w instalacjach – i przekazywanie sygnału do jednostek straży pożarnej. Dzięki temu możliwa jest szybka reakcja, nawet gdy w obiekcie nie ma osób mogących zgłosić pożar.
Strażacy z OSP Krotoszyn udokumentowali oba wyjazdy, publikując zdjęcia w mediach społecznościowych. Nie podano jednak szczegółów dotyczących przyczyn uruchomienia alarmów ani ewentualnych strat materialnych. Wiadomo jedynie, że działania prowadzono zgodnie z procedurami przewidzianymi dla tego typu zgłoszeń.
Znaczenie monitoringu pożarowego
Monitoring pożarowy to element systemu bezpieczeństwa, który w ostatnich latach zyskuje na popularności. W wielu gminach w Wielkopolsce, w tym w Krotoszynie, władze zachęcają do montażu czujek dymu i podłączania ich do sieci alarmowych. Dzięki temu straż pożarna może reagować błyskawicznie, co w przypadku pożaru często decyduje o uratowaniu życia i mienia.
Oba zdarzenia w Krotoszynie pokazują, że systemy monitoringu działają i angażują znaczne siły ratownicze. Mieszkańcy mogą czuć się bezpieczniej, wiedząc, że w razie zagrożenia odpowiednie służby zostaną powiadomione automatycznie.
Źródło: OSP Krotoszyn
Fot. FB / OSP Krotoszyn

